Pani od eliksirów
Pomagam kobietom wspierać zdrowie i urodę ✨
Aromaterapia w codziennym życiu 🤩
Napisz wiadomość po darmową konsultację olejkową! 🌸
Przez długi czas naprawdę myślałam, że będę musiała wybrać. Byłam pewna, że nie będę chciała mieć dzieci 🙈
Bo albo będę mamą obecną przy swoich dzieciach, albo kobietą, która buduje coś własnego. Wmawiano nam, że wszystkiego mieć się nie da, a kiedy próbujesz połączyć jedno z drugim, prędzej czy później coś zawalisz. No dobra, coś w tym jest i faktem jest, że trzeba umieć wygospodarować czas zarówno na pracę, jak i dla rodziny. Nie zawsze jest wygodnie, czasem jest ciężko, ale to nie przeszkoda 💪
Później zaczęłam poznawać kobiety, które nie wybierały. Budowały swoje biznesy między drzemkami dzieci, odpisywały na wiadomości wieczorem i jednocześnie były dokładnie tam, gdzie chciały być - ze swoimi rodzinami, kiedy chciały / potrzebowały. Wtedy zrozumiałam, że problemem nie był brak możliwości. Problemem było przekonanie, że wolno mi wybrać tylko jedną z tych dróg 🌸
Dlatego należę do pokolenia mam-milenialsek, które odmawia wyboru między wychowywaniem dzieci a budowaniem własnego biznesu.
Jeśli też kiedyś usłyszałaś, że „nie da się mieć wszystkiego”, wyślij tę rolkę osobie, która nadal w to wierzy i zapisz ją dla siebie - na później 🌿🤍
mama przedsiębiorczyni, biznes mamy, mama i własny biznes, kobieta w biznesie, mama milenialska, macierzyństwo i biznes, praca z domu, biznes online, przedsiębiorcza mama, rozwój biznesu, kobieta po 30, niezależność finansowa kobiet, własna firma, work life balance mama, życie mamy, budowanie biznesu, mama dwójki dzieci, przedsiębiorczość kobiet, marketing sieciowy, doTERRA biznes
Przez 3 lata przedszkola moje dzieci oczywiście łapały infekcje, miały katary i kaszle. Do tej pory nie potrzebowały jednak antybiotyków ani sterydów… 💪
A ja przestałam wierzyć w kilka rzeczy, które kiedyś wydawały mi się bardzo ważne.
1. Pełna szafka nie oznacza, że jesteś przygotowana 🫡
Można mieć pięć syropów, trzy suplementy i pół apteki, a przy kaszlu nadal nie wiedzieć, od czego zacząć. Dziś dużo ważniejszy jest dla mnie prosty plan i kilka rzeczy, po które naprawdę wiem, kiedy sięgnąć.
2. Nie czekam na jesień, żeby zacząć myśleć o odporności ☀️
Najwięcej zmieniło się u nas wtedy, kiedy wspieranie organizmu przestało być czymś, co zaczynamy przy sezonie infekcyjnym. Nasze zwykłe, codzienne rytuały trwają również wtedy, kiedy dzieci są zdrowe.
3. Przestałam wierzyć, że odporność buduje jeden magiczny produkt ✨
Nie znalazłam jednego suplementu, ani syropu, który nagle zmienił wszystko. Największą różnicę zobaczyłam wtedy, kiedy kilka prostych rzeczy zaczęliśmy robić regularnie i stały się częścią naszej codzienności 🌸
4. Nie potrzebuję co miesiąc nowego sposobu na odporność 🔥
Przestałam kupować wszystko, co akurat pojawia się w internecie. Bańki, proste nawyki, dbanie o dietę i nasze olejkowe rytuały zostały z nami na dłużej, bo po prostu wpisały się w codzienność naszej rodziny.
5. Nie wierzę już, że mogę tylko czekać, aż dzieci swoje odchorują 💪
Infekcje są częścią dzieciństwa i nie da się ich całkowicie uniknąć. Ale to nie znaczy, że pomiędzy jedną a drugą nie mam nic do zrobienia i pozostaje mi tylko czekać.
Jeśli chcesz wprowadzić olejkowe rytuały do Waszej codzienności, ale nie wiesz, od czego zacząć i jakie olejki dobrać do wieku oraz potrzeb Twoich dzieci, napisz w komentarzu NATURA 🌿 Pomogę Ci stworzyć prosty, olejkowy plan dla Waszej rodziny 🤩
Skomentuj WAKACJE a podpowiem jakie olejkowe rytuały warto wprowadzić u Was w domu 🌸☀️
1. Naucz się stawiać bańki. Serio, to nie jest trudne, a bańki stawiane zarówno w cyklu „na odporność”, jak i na początku infekcji mogą przynieść wspaniałe efekty 🤍💪 Bardzo polecam szklane bańki próżniowe.
2. Wprowadź przynajmniej jeden olejek eteryczny wspierający odporność i niech Waszym nawykiem stanie się wieczorny rytuał smarowania stópek przed spaniem 🌸
3. Korzystaj z lata! ☀️ Pozwól sobie i dzieciom na korzystanie ze słońca. Nic nie zastąpi naturalniej witaminy D z niego płynącej. Chodźcie boso po piasku, czy trawie, taplajcie się w błocie.
To nie czary, to dobrodziejstwa, które daje nam natura 🌳 Moje dzieci (lat 2 i 5), od urodzenia bez antybiotyków, są dowodem, że naturalne wspieranie odporności działa.
Zapisz by mieć motywację do działania i skomentuj WAKACJE, a podpowiem jakie olejkowe rytuały warto wprowadzić u Was w domu 🤩🌸
Mama poleca, olejki eteryczne, odporność dzieci, wakacje, lato
Jako mama przedszkolaka przetestowałam już chyba wszystko... 🙈 Realną różnicę w tym, jak moje dzieci przechodzą sezon infekcyjny, zobaczyłam dopiero, gdy postawiłam na proste, naturalne wsparcie… 😎💪
Co u nas realnie pomaga? ✨
👉 Mniej cukru i nabiału przy pierwszym katarze. To u nas podstawa! Zamiast tego ciepły kompot z gruszek - genialnie pomaga nawilżyć i oczyścić drogi oddechowe.
👉 Mniej inhalacji na zapas. Kiedyś robiłam je przy każdym psiknięciu, teraz używamy ich tylko wtedy, gdy faktycznie są potrzebne. Czyli jak się okazuje - średnio może raz w roku.
👉 Bańki. Nauczyłam się je stawiać i to był przełom w domowej pielęgnacji. Stawiam je przy pierwszych oznakach osłabienia - od tego czasu kaszel rzadziej nas męczy! 🫧
👉 Olejki na stopy co wieczór. Nasz ulubiony rytuał wspierający organizm. Dzieci to uwielbiają! 👣🌿
👉 Szybka reakcja. Działam od razu, przy pierwszym kichnięciu 🤪 Te małe kroki na starcie dają u nas najlepsze efekty 💪
Okazuje się, że naturalne wsparcie wcale nie musi być trudne. 🤗 Chcesz wprowadzić olejki do Waszej codzienności? Napisz w komentarzu PROSTE - chętnie pokażę Ci jakie to banalnie proste 😎😁
odporność dzieci naturalnie, naturalne metody na katar u dzieci, aromaterapia dla dzieci, olejki eteryczne odporność, naturalna apteczka dla dzieci, jak wspierać odporność dzieci, bańki lekarskie u dzieci, naturalne sposoby na infekcje, rytuały zdrowia w domu, mama przedszkolaka zdrowie
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
