E-wizyta

E-wizyta

Udostępnij

1 na świecie platforma internetowa umożliwiająca komercyjne udzielanie umówionych uprzednio wide

Pierwsza i jedyna na świecie platforma internetowa umożliwiająca komercyjne udzielanie umówionych uprzednio wideo konsultacji najlepszych l lekarzy różnych specjalności posługujących się językiem polskim, diagnozowanie na odległość za pomocą dostępnych przystawek do smartfonów, wypisywanie e-recept i e-zaleceń.

Portal Pacjenta ETER-MED 14/03/2021

Portal Pacjenta ETER-MED Lekarz internista zajmuje się schorzeniami narządów wewnętrznych, zwanymi również chorobami medycyny ogólnej. Lekarz pierwszego kontaktu zbada stan zdrowia pacjenta, rozpozna chorobę oraz będzie jej zapobiegać, udzieli porady lekarskiej itp.

10/09/2020

Od wczoraj lekarz rodzinny po teleporadzie może skierować na badanie Covid-19 tylko takiego Pacjenta, u którego wystąpią JEDNOCZEŚNIE aż 4 z 5 objawów: gorączka, duszność, kaszel, utrata węchu, utrata smaku.
Ale przecież jedynym sposobem aby wykryć koronawirusa jest badanie laboratoryjne, a nie badanie osobiste przez lekarza.
Skoro przez pół roku sanepid kierował Pacjentów zaocznie na te badania to dlaczego teraz Minister każe Pacjentom z symptomami koronawirusa iść do lekarza i czekać na korytarzu na osobistą wizytę❓ Czy taki Pacjent nie będzie stanowił zagrożenia dla innych Pacjentów❓
Ministerstwo Zdrowia Kancelaria Premiera Kancelaria Prezydenta RP Rzecznik Praw Pacjenta

06/09/2020

Stanowczo prosimy, aby Ministerstwo Zdrowia, oraz Centrala NFZ przestały dezinformować Pacjentów, że lekarze POZ mogą kierować na badania PCR Covid-19 oraz skracać izolację❗
Trudno traktować wypowiedzi w mediach i na TT prezesa NFZ i rzeczników oddziałów NFZ jako podstawę prawną do takich czynności❗LEKARZ POZ obecnie NIE MA PRAWA kierować na badanie Covid-19. Nie pozwala na to zawarty kontrakt z NFZ, ani ustawa o świadczeniach gwarantowanych.

Większość Polaków popiera protest lekarzy | Badania-Medyczne.pl 25/10/2017

Większość Polaków popiera protest lekarzy | Badania-Medyczne.pl Większość Polaków popiera protest medyków. Gdańsk jako szóste miasto dołączyło do protestu lekarzy rezydentów. Dziś głodówkę rozpoczęli lekarze w Lesznie. Medycy uczestniczący w proteście byli zaskoczeni, kiedy podszedł do nich starszy mężczyzna i wręczył im kartki z kolorowymi sercami z podpisem: „...

13/10/2017

Żeby być dobrym lekarzem, musi być pasja, ciekawość, zainteresowanie, wiedza i umiejętności społeczne. Ale czy fakt, że mam misję, sprawia, że nie muszę zarabiać? Kolega został motorniczym tramwaju, dostał na wstępie 4,5 tys. zł brutto i bezpłatny kurs. Jemu nikt o misji nie mówił - mówi młody lekarz-rezydent w rozmowie z Klarą Klinger z GazetaPrawna.pl
Jako młody lekarz podczas specjalizacji dostaje pan 2,1-2,5 tys. na rękę. To aż tak mało?
Łukasz*: Według banku - bardzo. Nie mogliśmy z żoną, też rezydentką, wziąć kredytu na mieszkanie. Według wyliczeń finansistów, nasze dochody na to nie wystarczają.
Razem macie 5 tys. zł.
Kiedy planujemy wyjazd na dodatkowe szkolenia, które są płatne (np. szkolenia z przeprowadzania USG to koszt 3 tys. zł), to dochodzi niemal do tego, że rzucamy monetą. Udziałem w konferencjach też się dzielimy. Musimy na nie chodzić - po pierwsze, żeby się doszkalać. A po drugie, tak zbieramy obowiązkowe punkty. Ale wejście na niektóre konferencje kosztuje czasem nawet 500 zł. Dobrze, jeśli odbywają się w Warszawie. Jak trzeba dojechać i się przespać, dochodzą kolejne koszty. Jakbyśmy mieli iść oboje, robi się z tego około tysiąca złotych. Kolejny wydatek to książki medyczne – jak chce się przeczytać coś nowego, to zazwyczaj po angielsku. Do tego dochodzi zwykłe życie.
Ostatnio miałem bardzo intensywne tygodnie, prawie nie było mnie w domu. Żona z dzieckiem wyjechała w tym czasie do mamy. Kiedy wróciła, dziecko mnie prawie nie poznało. Czy to normalne?
Taki zawód pan wybrał.
Zapytam inaczej: czy 14 zł za godzinę za leczenie i ratowanie życia to mało czy dużo?
To ja zacznę od początku – kto to jest rezydent?
To osoba miedzy 27 a 35 rokiem życia, która po sześciu latach studiów medycznych wybiera specjalizację w wybranej dziedzinie. Po stażu lekarskim mamy do wyboru (jeżeli chcemy zostać w zawodzie) trzy drogi. Albo rezydentura, która jest opłacana przez ministra zdrowia. Albo dostanie etatu w placówce medycznej, ale to prawie nierealne, bo rzadko który szpital zatrudnia lekarza podczas specjalizacji. Albo wolontariat. I ta ostatnia opcja jest niestety całkiem popularna.
Jak to?
Są osoby, które pracują od godziny 8 do 15 przez pół roku, czasem rok za darmo. W tym czasie, żeby się utrzymać, po południu idą do pracy do przychodni. Zaciskają zęby, żeby dostać specjalizację i mieć szansę normalnie zarabiać.
Pan otrzymuje pieniądze z budżetu państwa. Co trzeba zrobić, żeby zostać rezydentem?
Podstawa to bardzo dobrze zdany egzamin kończący studia medyczne. Ale to jeszcze niczego nie gwarantuje. Potem ministerstwo ogłasza listę rezydentur. I prawda jest taka, że za moich czasów można było wybrać między pediatrią, onkologią, interną i medycyną rodzinną. W sumie było ok. 20-30 miejsc na województwo. Jeżeli ktoś chciał robić zabiegówkę, tak jak ja - myślałem o chirurgii onkologicznej - to musiał wyjechać zagranicę. I wielu kolegów to zrobiło.
To aż takie proste?
Lekarzy najbardziej brakuje w Niemczech i w krajach skandynawskich. Mówi się o dramatycznych brakach kadrowych, więc właściwie każdy szpital – szczególnie we wschodnich landach – młodych lekarzy przyjmuje z otwartymi ramionami. Wystarczy mówić po niemiecku na poziomie B2. Pensja na wejściu to ok. 2,5 tys. euro, na początku często także zakwaterowanie. Byle tylko zacząć tam pracować.
Jeden z moich kolegów pojechał do Skandynawii robić specjalizację z psychiatrii. Najpierw wysłano go na półroczny kurs języka, a potem na kolejne pół roku przydzielono mu tłumacza, żeby tylko mógł zacząć przyjmować pacjentów.
Pan zdecydował się zostać w kraju, bo..
Bo oboje z żoną dostaliśmy się na rezydentury – ona na pediatrię, ja na onkologię. Ale także z powodów rodzinnych.
Obydwoje zarabiacie jako rezydenci. Ile dokładnie otrzymujecie?
Każde z nas zarabia 2,5 tys. zł. Nasze rezydentury są deficytowe, więc dostajemy 200 zł dodatku – inni koledzy mają mniej.
Dorabiacie?
Tak. Oboje mamy dwie prace. Inaczej nie dalibyśmy rady, tym bardziej że mamy małe dziecko. Ja pracuję z firmie z branży medycznej i tam na pół etatu zarabiam więcej niż w szpitalu. Żona natomiast w przychodni. Ja pracowałem trzy popołudnia w tygodniu, ona dwa. Były takie momenty, że widywaliśmy się jedynie w weekendy. Do tego wszystkiego dochodzą dyżury.
Jak dużo?
Ja mam dwa-trzy dyżury w miesiącu, ale żona nawet osiem. Czyli dwa na tydzień.
Dlaczego tak często?
Nie było u nich komu dyżurować. Zostały cztery osoby i musiały się jakoś podzielić. To jest bardzo trudne. Każdy dyżur łączy się ze stresem, to 24 godziny odpowiedzialności za cały oddział. Zawsze może stać się coś nieprzewidzianego. Po dyżurze jest się nieżywym.
Co fizycznie robi rezydent?
Wszystko. Tak samo jak lekarz. Przyjmuje pacjentów, wydaje zlecenia, wypisy, wystawia recepty. Ma pełne prawo wykonywania zawodu. Są kliniki, w których byłem na stażach, gdzie był jeden specjalista i sami rezydenci. To oni prowadzili cały oddział. Myślę, że pacjenci nie rozpoznawali, kto jest w trakcie specjalizacji.
Co więcej będzie mógł po zakończeniu specjalizacji?
Oprócz nabytej wiedzy, niewiele się nie zmieni. Teraz więcej rzeczy muszę przeprowadzać pod nadzorem. Teoretycznie… Kiedy byłem na stażu we Włoszech, jeden specjalista przypadał na jedną szkolącą się osobę. U nas jeden specjalista jest może na 15 rezydentów, a najczęściej i tak nie ma dla nich czasu. Jest zbyt zajęty.
Rzeczywiście, niewielkie wsparcie.
To ryzykowne, każdy dzień w szpitalu to wielka odpowiedzialność.
Na przykład?
Pamiętam, jak przywieźli do nas młodego człowieka, z krwawieniem z żołądka, z powodu guza z przerzutami. Człowiek umierał na naszych oczach. Nie bardzo wiedzieliśmy, co mamy robić, a nie było kogo się poradzić…
My, czyli kto?
Ja i inni rezydenci. Działaliśmy, przetaczaliśmy krew, w końcu udało się go umówić na operację i przeżył. Ale to był straszny stres.
Jak wygląda zwykły dzień?
Zaczyna się od odprawy, omówienia sytuacji pacjentów oraz zarządzeń dyrekcji, potem idziemy na obchód. Mamy pod swoją opieką ok. ośmiu pacjentów. Każdego trzeba zbadać, porozmawiać z nim. To trwa około godziny. Potem sprawdzamy wyniki badań, wystawiamy zlecenia, ustalamy działania na następny dzień, a potem zaczyna się papierologia.
Ile czasu Panu to zabiera?
W pracy jestem, o ile nie mam dyżuru, od 8 do 16. W tym czasie z pacjentami fizycznie spędzam godzinę. Resztę zajmuje papierkowa robota.
Czyli?
Każdy pacjent musi podpisać wymagane zgody, a jest ich coraz więcej. Każda czynność musi być opisana - jest mnóstwo różnych formularzy, które niewiele wnoszą. Sama historia choroby, z formalnościami – skalą żywienia, wywiadem epidemiologicznym – już na wejściu do szpitala ma średnio 30 stron. Jak pacjent leży dłużej, to dokumentacja rozrasta się do 80 stron. Ale był jeden taki pacjent, którego dokumentacja wynosiła 500 stron – pełen segregator.
Są oczywiście wymogi co do tego, jak taka dokumentacja ma wyglądać - ma być specjalnie ułożona, sklejona, ponumerowana. Często więc spędzam czas na sklejaniu, numerowaniu oraz pilnowaniu, czy każda strona jest podpisana imieniem i nazwiskiem pacjenta. To absurd, tego nie powinien robić lekarz – zamiast rozmawiać z pacjentem, siedzę nad papierami. W Wielkiej Brytanii jest od tego specjalny personel. Do tego trzeba dorzucić niedziałające komputery. U nas jest dwunastu lekarzy i cztery komputery. A to wszystko w pokoju dwa na trzy metry.
Jacy są pacjenci?
Mam teraz styczność z pacjentami internistycznymi, średnia wieku 80-90 lat. Często w stanie terminalnym, z wieloma schorzeniami – cukrzyca, niewydolność serca, otępienie, choroby neurologiczne. To trudne, często beznadziejne przypadki. Trzeba też umieć radzić sobie z rodzinami.
To aż tak trudne?
Ostatnio mieliśmy bardzo ciężko chorą pacjentkę. Zmarła w środku nocy na moim dyżurze. Rano musiałem powiedzieć rodzinie. Sam się popłakałem. Córka – po usłyszeniu wiadomości - zaczęła tak potwornie szlochać, że nie wytrzymałem. Na takim oddziale, gdzie jest około 50 pacjentów w takim stanie i wieku, trudno, żeby ludzie nie umierali. Ale ja potem i tak cały czas się zastanawiam: a może gdybym zrobił coś inaczej, a może…
Są też bardzo trudne sytuacje. Pamiętam, że zdarzyła się rodzina, która odwiedzając swoją chorą babcię z otępieniem, wychodząc, zostawiła na łóżku kartkę „brudny pampers”. A na 50 osób jest jedna salowa.
Niełatwe są też rozmowy z osobami, które wierzą w działanie alternatywnej medycyny. Odmawiają tradycyjnego leczenia i próbują np. wymuszać podawanie preparatów z jemioły, która nie ma żadnego uzasadnienia medycznego. To naprawdę nie jest proste.
Niektórzy politycy apelują do waszego sumienia i mówią o misji. Sugerują, że to powinno wystarczyć.
Żeby być dobrym lekarzem, musi być pasja, ciekawość, zainteresowanie, wiedza i umiejętności społeczne. Ale czy fakt, że mam misję, sprawia, że nie muszę zarabiać? Kolega został motorniczym tramwaju, dostał na wstępie 4,5 tys. zł brutto i bezpłatny kurs. Jemu nikt o misji nie mówił.
*Łukasz jest na trzecim roku rezydentury. Nazwiska wolał nie podawać. - Niby inni lekarze popierają strajk, ale sam słyszałem, żebyśmy się nie wychylali, bo potem możemy pożałować – opowiada. On sam się waha – może w poniedziałek przyłączy się do strajku

Źródło: GazetaPrawna.pl

Ukąszenia i użądlenia przez owady – jak sobie z nimi radzić? | Wielospecjalistyczne Centrum Medyczne ETERMED w Gdańsku oraz Cedrach Wielkich 08/08/2017

Ukąszenia i użądlenia przez owady – jak sobie z nimi radzić? | Wielospecjalistyczne Centrum Medyczne ETERMED w Gdańsku oraz Cedrach Wielkich Nie da się ukryć, że lato to czas kiedy najczęściej zmagamy się z ukąszeniem, ugryzieniem czy użądlenie przez owady. Ciepłe pory roku to czas największych aktywności insektów i czas kiedy spędzamy więc czasu na świeżym powietrzu, otwieramy okna i tarasy.

Bar pod Tęczą - Świeża Ryba Premium 28/07/2017

Bar pod Tęczą - Świeża Ryba Premium Tęczowa 2, Gdańsk, Poland

Czy warto jeść arbuzy? | Wielospecjalistyczne Centrum Medyczne ETERMED w Gdańsku oraz Cedrach Wielkich 22/07/2017

Czy warto jeść arbuzy? | Wielospecjalistyczne Centrum Medyczne ETERMED w Gdańsku oraz Cedrach Wielkich Arbuz aż w 90% składa się z wody, dzięki czemu stanowi nie tylko orzeźwiającą, ale też niskokaloryczną przekąskę. Warto jeść arbuzy, ponieważ zawierają sporą ilość przeciwutleniaczy, z których najcenniejszy to likopen (zawierają go więcej niż słynące z tego pomidory). Likopen chroni nas przed nowot...

Zimowe choroby. Co zrobić, aby nie zachorować? | Wielospecjalistyczne Centrum Medyczne ETERMED w Gdańsku oraz Cedrach Wielkich 28/11/2016

Co sprawia, że najczęściej chorujemy jesienią i zimą? Co zrobić, aby nie zachorować?
Zapraszamy do przeczytania naszego mini poradnika i życzymy dużo zdrowia! :)
http://etermed.pl/zimowe-choroby-co-robic-aby-nie-zachorowac/

Zimowe choroby. Co zrobić, aby nie zachorować? | Wielospecjalistyczne Centrum Medyczne ETERMED w Gdańsku oraz Cedrach Wielkich Zima jest porą roku, w której lekarze odnotowują najwięcej przeziębień i infekcji górnych dróg oddechowych. Jednak to nie tylko pogoda, ale również my sami nieświadomie sprawiamy, że ryzyko zachorowania wzrasta.

» Pakiet dla osób przezornych 27/09/2016

Każdy powinien zadbać o zdrowie swoje i swoich najbliższych osób!
Szanowni Pacjenci, zapraszamy na nasz sklep internetowy - znajdziecie tam pakiet dla osób przezornych oraz wiele innych przydatnych badań.
https://sklep.etermed.pl/produkt/pakiet-dla-osob-przezornych/

» Pakiet dla osób przezornych Promocja! Pakiet dla osób przezornych Ocena: 5.0/5.0 55.00 zł 40.00 zł Oszczędzasz 27%! Pakiet dla osób przezornych zawiera : OB, Morfologię z automatycznym rozmazem, Analizę moczu, Glukozę, Cholesterol, ASPAT, ALAT, Kreatyninę Prosimy każdorazowo o okazywanie aktualnego dokumentu tożsamości podczas...

Photos 05/08/2016

Już niedługo nie będziecie musieli wychodzić z domu, aby skonsultować się z lekarzem!

Photos 20/07/2016

Czy jesteście gotowi na wielkie zmiany w dostępie do usług medycznych?

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Gabinet Kosmetyczny w Gdansk?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Ulica Żabi Kruk 10
Gdansk
80-822