ABI SKIN
Z myślą o kobietach, które na co dzień chcą czuć się luksusowo. Sprzedaje kosmetyki znanych marek.
06/01/2023
Hejka. Dzisiaj recenzja serum antyoksydacyjnego marki BasicLab, z wit. C 20% - rozświetlenie i wyciszenie. Serum kupiłam w tamtym roku, po długim namyśle. Marka BasicLab bardzo mocno promowała się w mediach społecznościowych i jej produkty co chwile pojawiały się, wręcz wyskakiwały z każdego możliwego miejsca i muszę przyznać że zamiast mnie to zachęcić to wręcz zniechęciło 🫣
Ale jednak uległam, kupiłam, oczywiście na jakiejś dużej promocji. Zachęcił mnie bardzo bogaty skład, oprócz tytułowej witaminy C w wysokim stężeniu, mamy jeszcze peptydy, prebiotyki, glutation i resweratrol, wyciąg z ogórka itd. Dzięki takiemu zestawieniu składników dbam o skórę na wielu płaszczyznach.
Serum ma lekką wodno-żelową konsystencję, w żółtawym odcieniu. Bardzo szybko się wchłania, jest bezzapachowe, pozostawia skórę lekko rozświetloną. Szklana ciężka buteleczka z pipetą pozwala na wydostanie serum w zasadzie do ostatniej kropli.
A teraz najważniejsze działanie. Już po kilku pierwszych użyciach zauważyłam delikatne rozjaśnienie przebarwień. Skóra nabrała blasku i ma dużo ładniejszy kolor. Po dłuższym stosowaniu można zauważyć wyciszenie zmian trądzikowych i szybsze ich gojenie. Natomiast uelastycznienia i napięcia skóry nie zauważyłam, ale jak to mówią czasu nie cofniesz (albo kijem Wisły nie zawrócisz 🤣).
Podsumowując jest to zdecydowanie najlepsze serum antyoksydacyjne jakiego do tej pory używałam. Chętnie do niego wrócę, ale na razie mam w zapasie 2 inne.
Cena na stronie BasicLab 239,90zł (-20% czyli 191,92zł bo zawsze jest kod promocyjny 💸). Kurczę muszę to napisać właśnie taka polityka cenowa marki najbardziej mnie zniechęcała do zakupu. Celowe zawyżanie ceny, żeby później rozdawać kody rabatowe. Ja swoje kupiłam za ok 150zł i uważam że w tej cenie to był naprawdę dobry zakup.
28/12/2022
... I po Świętach 🎄Macie jakieś plany, postanowienia na nowy rok?
Kolejne deneczko tym razem Mary&May Collagen Booster Lotion 120ml. Oj długo miałam ten kosmetyk. Na początku nie bardzo wiedziałam jak się za niego zabrać, w którym kroku pielęgnacyjnym używać. Moja skóra latem nie bardzo lubi wielowarstwową pielęgnację, inna sprawa teraz zimą. Ale poklei.
Kosmetyk ma ciężką szklaną buteleczkę w prawie czarnym kolorze, która bardzo elegancko prezentuje się na półce. Dzięki takiemu rozwiązaniu minimalizujemy rozkład produktu oraz mamy zapewnioną higienę. Sam produkt ma mleczna, delikatną konsystencję niczym mleczko do ciała. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości na skórze.
Teraz najważniejsze działanie. Booster szybko nawilża naszą skórę i czuć już to dosłownie po paru użyciach, ale trzeba na niego nałożyć dodatkowo krem. Obiecanego działania ujędrniającego nie zauważyłam. I teraz pytanie kiedy go używać, ze względu na swoją konsystencję był to przedostatni krok przed kremem. Czy był to kosmetyk niezbędny zdecydowanie nie, czy do niego wrócę też nie. Choć przyznam że teraz w zimie pewnie chętniej bym po niego sięgnęła dla podbicia nawilżenia.
Cena ze względu na pojemność 120ml bardzo przyzwoita, ale z drugiej strony po co nam 120ml produktu do twarzy. Ja zużywałam na szyję, dekolt (czasem aż do pępka 😅) i ręce, a i tak starczył mi na sporo ponad 7 miesięcy.
23/12/2022
Witajcie w piątek. Dzisiaj pewnie ostatnie przygotowania przed Świętami. Wrzucam recenzję mgiełki Omorovicza Queen of Hungary Mist i lecę robić sałatkę jarzynową 😋
Kupiłam miniaturę 30ml tego produktu na jakiejś ogromnej promocji, bo standardowa cena zwala z nóg. I nawet dostając taki mały produkt mamy poczucie luksusu. Piękne ciężki opakowanie z matowego szkła zakończone atomizerem i to nie byle jakim. Rozpyla on produkt do dosłownie mgły, nie wiem czy da się zrobić to jeszcze lepiej.
W zapachu mgiełki Omorovicza można się zakochać, w końcu był tworzony na podstawie perfum królowej Węgier. Skomponowany na bazie wody z kwiatu pomarańczy, różanej i szałwiowej otula nas i od razu poprawia nastrój.
Teraz trochę o właściwościach bo to najważniejsze. Mgiełka pięknie nawilża, tonizuje i odświeża. Podczas jej używania nie miałam problemów z przesuszeniem, co niestety przy stosowaniu innych mgiełek mi się zdarza. Zostawia skórę mięciutką i rozświetloną.
To jest zdecydowanie najlepsza mgiełka jaką w całym swoim życiu używałam. Na pewno kupię ponownie (tylko muszę trafić na jakąś sporą promocję).
20/12/2022
Witajcie. Już mamy wtorek.
Dzisiaj recenzja mojej perełki pod oczy Elemis Pro-Collagen Eye Revive Mask. Oczy mam wyjątkowo kapryśne, po większości kremów mam problem z porannym puchnięciem. A tu nie dość że nie mam takiego problemu, to jeszcze dale super uczucie nawilżenia, dlatego często używałam go jako takiego produktu ratunkowego. Kiedy widzę przesuszenie lub zaczerwienienie sięgam po tą maskę i od razu czuje ukojenie.
Maska ma piękne eleganckie opakowanie, które cieszy oczy każdego dnia. Konsystencja jest lekka żelowa, szybko się wchłania, pod okiem pozostawia taka aksamitna powłoczkę. Po kilku dniach stosowania widać wygładzenie i napięcie okolicy oka.
16/12/2022
No i mamy kolejny weekend. To już ostatni przed świętami 🎄
Dzisiaj recenzja toniku/esencji którego jestem w połowie, ale wiem już że będę płakać jak się skończy. Używam tego produktu jako esencji po toniku. Ma bardzo bogaty skład zawierający przeciwutleniacze, antyoksydanty, substancje nawilżające, łagodzące i przeciwzmarszczkowe. Mimo tak bogatego składu mamy bardzo lekką, wodną konsystencję która wchłania się w kilka sekund i przygotowuje skórę na przyjęcie kolejnych kosmetyków. Bardzo ładnie pachnie.
Już po kilku użyciach zauważyłam rozjaśnienie przebarwień i rozświetlenie skóry. Szybko łagodzi też stany zapalne, a przy regularnym stosowaniu pojawia się ich zdecydowanie mniej.
Minus kosmetyku to oczywiście jego cena 💰, ale na pewno będę polowała na następną buteleczkę w promocji 😁
Hejka, dzisiaj taka szybciutka recenzja kremu Sesderma Factor G Renew.
Mam z tym kremem takie 🥰love-hate🤬. I od razu tłumaczę uwielbiam takie lekkie kremy, które szybko się wchłaniają. Natomiast okazał się dla mnie za mało nawilżający na noc. I niestety powodował u mnie wysyp, podchodziłam do niego kilka razy i sytuacja się powtarzała.
Zużyłam go na dekolt i tam poradził sobie super. Szybko się wchłaniał, natomiast miał dość intensywny zapach który nie każdemu może się podobać. Po miesiącu stosowania można było zauważyć lekkie napięcie i wyrównanie skóry. Natomiast w dni po zastosowaniu retinolu nie wystarczał, skóra zdecydowanie potrzebowała więcej nawilżenia.
Wiem że krem ma świetne opinie, ale moja skóra na twarzy go nie polubiła, wiec na pewno nie kupię go więcej.
10/12/2022
Witajcie w niedziele.
Dzisiaj makijażowo recenzja tuszu do rzęs Estee Lauder Sumptuous Extreme. Tego tuszu używam już kilka miesięcy i końca nie widać.
Zacznę od minusa czyli bardzo dużej szczoteczki, która na początku bardzo mi przeszkadzała, ale z czasem nauczyłam się jej używać. Bardzo ładnie rozdziela i wydłuża rzęsy, na codzień wystarcza mi nawet jedna warstwa, po 3 mam wachlarz. Tusz daje efekt wyrazistych czarnych rzęs które nie bledną w ciągu dnia. Nie odbija się i nie osypuje, nie muszę go poprawiać, ani dokładać.
Do tej pory używałam tuszy raczej z niższej półki cenowej i byłam zadowolona, ale muszę przyznać że ten jest lepszy. Przede wszystkim mam wrażenie że rzęsy są w lepszej kondycji niż gdy używałam innych tuszy. I druga nie mniej istotna sprawa potrafi wytrzymać cały dzień, nie wrzucam już do torebki tuszu na ewentualne poprawki.
Mam już w zapasie następne opakowanie.
09/12/2022
Witajcie w piąteczek 👏
W tym tygodniu coś nie szło mi pisanie, ale jest zebrałam się i wjeżdża recenzja serum nawilżającego Hydr8 B5.
Serum zapewnia skórze intensywne nawodnienie oraz nawilżenie, które można od razu poczuć. Bardzo lekka wodno żelowa konsystencja wchłania się w mgnieniu oka. Jest bezzapachowe, nie pozostawia żadnego filmu, skóra nie jest lepka w dotyku jak po większości kosmetyków z kwasem hialuronowym.
Bardzo prosty skład:
- wielocząsteczkowy kwas hialuronowy absorbuje wodę z otoczenia i wiąże ją w naskórku, intensywnie nawilżając skórę
- witamina B5 (pantenol) tworzy barierę ochronną, utrzymuje wodę w naskórku, pozostawia skórę jędrną, nasyconą i wyglądającą bardziej młodo.
✨TIP 1: Dla lepszego nawilżenia dobrze jest nakładać serum na lekko wilgotną skórę.
✨TIP2: Jeśli twoja pielęgnacja jest wielowarstwowa, użyj tego serum jako pierwszego. Aby zapobiec odparowaniu wody, warto zamknąć pielęgnacje kremem okluzyjnym.
PODSUMOWUJĄC: To serum to mój must have przy kwasach i retinolu.
01/12/2022
Witajcie 1 GRUDNIA. Jak ten czas szybko leci, zaczynamy ostatni miesiąc tego roku.
Zacznijmy ten miesiąc pozytywnie, a wiec recenzja najlepszego kremu pod oczy jakiego używałam w tym roku 🏆 Mowa o Avant Skincare Deluxe Hyaluronic Acid Vivifying Face and Eye Night Cream. Na zdjęciu zmasakrowane opakowanie, ale wyciskałam go dosłownie do ostatniej kropelki. Krem miałam z jakiegoś boksa lub kalendarza z zeszłego roku, nie pamiętam, była to próbeczka o pojemności 10ml, która starczyła mi na ok. 3 miesiące. Krem według zaleceń producenta jest do użytku na twarz i pod oczy, ja używałam go tylko na okolice oczu. Krem miał dość lekką konsystencję i bardzo delikatny zapach. Bardzo szybko się wchłaniał i używany rano nie kolidował z żadnym korektorem, a wręcz poprawiał wygląd okolicy oka. Już piszę czemu go tak polubiłam. Do tej pory miałam duży problem z opuchniętymi oczami rano i myślałam że "taka moja uroda". Jak się okazało podczas używania tego kremu niekoniecznie, rano budziłam się bez zapuchniętych worów pod oczami.
Jeszcze trochę o tym co mamy w składzie kwas hialuronowy, woda morska i witamina B3. Kwas hialuronowy ma na celu nawilżenie i penetrację w głąb skóry, pomaga również poprawić wygląd drobnych linii i zmarszczek. Woda morska jest naładowana magnezem, potasem i wapniem, które pomagają skórze zatrzymać wilgoć i zapewniają równomierny koloryt skóry. Witamina B3 ma na celu widocznie poprawić wygląd rozszerzonych porów, wyrównać nierówny koloryt skóry i rozprawić się z drobnymi liniami.
26/11/2022
Witajcie w sobotę. Dzisiaj recenzja produktów których zużywamy najwięcej, czyli żele pod prysznic. Nie wiem jak wy ale ja rzadko kupuję 2 raz ten sam produkt.
Tym razem postawiłam na Lirene OIL THERAPIST żel pod prysznic z olejkiem eterycznym w 2 zapachach lawenda-malina i mango-pomarańcza. Żele kupiłam przez internet więc nie wąchałam ich wcześniej, ale ze względu na obecność olejków eterycznych liczyłam na piękne intensywne zapachy. Pierwszy otworzyłam lawenda - malina i zupełnie się z tym zapachem nie polubiłam, ale oczywiście to kwestia gustu. Natomiast mango - pomarańcza to zupełnie inna historia. Uwielbiam ten zapach, bardzo świeży, orzeźwiający zapachy cytrusów dodaje energii i poprawia mi nastrój. Piękne słodkie nuty mango łączą się cytrusową pomarańczą i pobudzają zmysły.
Żele mają 96 % składników pochodzenia naturalnego. Delikatnie myją i nie wysuszają, wręcz skóra staje się bardziej miękka. Mam wrażenie że pozostawiają skórę delikatnie nawilżoną. Duże 400ml opakowanie starcza na bardzo długo.
Jedyny minus jaki widzę to opakowanie z dość twardego plastiku, przez co po zużyciu połowy ciężko wydobyć go z butelki.
Hej. Używacie produktów do higieny intymnej, czy tych samych co do ciała, a może samej wody?
Tutaj pojawia się pytanie czy taki produkt jest nam niezbędny? Odpowiedź jest krótka NIE. Ja przez długi czas takich produktów nie używałam, ale kilka miesięcy temu skuszona promocją kupiłam piankę do higieny intymnej AA. Przy pierwszym użyciu od razu spodobała mi się sama forma pianki. Bardzo delikatna, mająca nam zapewnić komfort mycia. Produkt bardzo delikatnie oczyszcza i nie powodował u mnie żadnego dyskomfortu. Może sam zapach nie był super przyjemny ale szybko się ulatniał.
Butelka z pompką, oraz sama forma pianki tak mi się spodobały że sięgnęłam po kolejny tego typu produkt tym razem Green Planet. Użyłam go dopiero kilak razy, ale chyba to wystarczający czas, żeby móc coś o nim powiedzieć. Tutaj również mam 95% składników pochodzenia naturalnego i bardzo delikatne substancje myjące. W porównaniu do pianki AA ten produkt bardo przyjemnie pachnie. Określiłabym ten zapach jako świeży taki zielony. Nie podrażnia, delikatnie myje i ładnie pachnie. Czego można więcej chcieć od produktu do higieny intymnej. A tak cena ok 10zł, wiec bardzo przyzwoicie 😊
20/11/2022
Weekend, weekend i po weekendzie.
Przychodzę dzisiaj do was z recenzją toniku Daily Refresh Balancing Toner.
Toniku używam od może 2 miesięcy i od razu napiszę nie jest to miłość od pierwszego użycia. A szkoda bo wszystkie produkty Medik8 które do tej pory używałam były świetne. Według producenta tonik ma być nawilżający, a z tym stwierdzeniem zupełnie nie mogę się zgodzić. W moim odczuciu delikatnie ściąga skórę, co może nie zawsze jest złe, ale osobiście nie lubię takiego uczucia. Kolejny minus to brak atomizera.
Możliwe, że ten produkt sprawdził by się dla skór tłustych które oczekują regulacji produkcji sebum i zwężenia porów. Dla mnie to kompletnie nietrafiony zakup, na pewno już do niego już nie wrócę.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z firmę
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Kraków
30-851
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 08:00 - 18:00 |
| Wtorek | 08:00 - 18:00 |
| Środa | 08:00 - 18:00 |
| Czwartek | 08:00 - 18:00 |
| Piątek | 08:00 - 18:00 |
| Sobota | 10:00 - 15:00 |
