100 dni do formy
Cel: schudnąć 10 kg w 100 dni dzięki diecie i ćwiczeniom.
Dzień 20, do końca 80.
Caroline 1 h, szczotkowanie 10 min.
2 litry wody.
Placki bananowe z ricottą i sosem dsktylowym plus truskawki.
Owoce z orzechami
Hot dog.
Batonik bez cukru, pół banana, 2 placki bananowe i sos z agawy, 8 żelek.
Dzień 19, do końca 81.
Małą mam motywację, coraz mniejszą.
Tyje zamiast chudnąć.
Dziś bez szczotkowania, za to robię peeling.
2 litry wody.
śniadanie - koktajl bananowy
II śniadanie - owoce plus 4 morele suszone i garść orzechów, 2 x kromka chleba pełne ziarno.
Obiad - barszcz biały z TM plus kromka chleba, trochę frytek.
Podwieczorek: batonik białkowy plus kostka czekolady.
Kolacja: Placki bananowe z owocami i serem ricotta.
Ćwiczenia: codziennie fit plus szybki HIIT, razem przynajmniej 60 min aktywności.
dzień 18, do końca 82.
Weszłam dziś rano na wagę i jestem w punkcie wyjścia, no dramat i załamka.
Ok, jem pewnie więcej niż 1800 KCAL, ale niedużo więcej...
Ćwiczę więcej.
Nie jem śmieci i trzymam się założeń dietetycznych.
W pracy mogłaby dużo śmieci podjadać, ale wszusykiemu mówię NIE.
I co?
I nic. D**a.
Pije ta zasrana wodę te 2 litry... to dużo.
Oduczyłam się słodzić kawę....
No wrrrrrr.....
Dziś szczotkowanie 6 min, 2 litry wody...
ĆWICZENIA: Monika Kołakowska cardio plus caroline hiit.
Jogurt naturalny, płatki, borówki.
Baton bez cukru plus 2 kromki chleba.
Sałatka warzywna z mozarellą i 2 kromki chleba
koktajl bananowy.
zupa barszcz biały.
6 żelek, 4 kostki ciemnej czekolady, 2 garści orzechów.
Widzę to mega średnio jednak.
Dzień 17, do końca 83.
Dziś rest treningowy. Brak szczotkowania.
2 l eody, kawa bez mleka.
2 naleśniki pełnoziarniste z twarogiem i miodem.
Deser z topioki.
Obiad z wczoraj - makaron z łososiem.
Szarlotka.
Naleśnik z miodem, 3 kromki chleba z maslem i mozarellą plus warzywa.
Podjadłam trochę frytek i małą nóżkę kfc.
Zobaczymy….
Dzień 16, do końca 84.
Coraz bliżej kolejnej dziesiątki, a waga poszła w górę :(
Weekend miał być spokojny i niby jest - nie podjadam bardzo, dużo ćwiczę. Piję wodę.
Nie wiem o co komon...
Dziś z ćwiczeń: 25 min trening chodzenia, potem aż 1 h z Caroline - trening siłowy całego ciała.
2 litry wody plus 10 min szczotkowanie.
Śniadanie: 2 naleśniki pełnoziarniste z serem, miodem i borówkami.
II śniadanie: pudding z topiki z owocami.
Obiad: Ciasteczko owsiane plus makaron z łososiem ( pyyycha ) z TM
Podwieczorek: 2 ciasteczka owsiane plus naleśnik pełnoziarnisty z Kreme pistacjowym.
Kolacja: j.w, ale 1 ciastko owsiane.
.......:(
Dzień 15,do końca 85.
Przyspieszam bo tracę efekty pracy.
Nastał ten moment kiedy aktywność idzie super, woda pita ale dieta nie daje rady.
Za duże porcje, za dużo podjadania.
Te 6 dni zamierzam wykorzystać na 100% i sie nie poddawac.
Dzis woda 2 litry i szczotkowanie.
Cardio z moniką i trening siłowy z Caroline.
Mam sporo zajęć aby nie myśleć o jedzeniu.
Śniadanie: 3 wafle ryżowe z masłem orzechowym i banan.
2gie śniadanie: 4 ciasteczka owsiane z TM
Obiad w może: mix mięs, kalafior w panierce, puree z ziemniaków, warzywa.
Podwieczorek: ciadteczko owsiane
Kolacja u Ponieważy: sałatka, warzywa, ser, chipsy
dzień 14, do końca 86.
Nie wiem czy jest szansa na kolejny kilogram w tej dziesięciodniówce... liczę na cud. Póki co 69 stoi i ani drgnie....
Muszę koniecznie bardziej zwrócić uwagę na jedzenie, bo jem zdrowo, ale na bank zbyt dużo.
Myślę, że dobijam do 2500 kcal co nawet jak sporo ćwiczę nie daje mi odpowiedniego deficytu 😞
Dziś delikatny trening chodzony i spacer do pracy. Rower odpuszczam bo pogoda nieciekawa.
Śniadanie - omlet pełnoziarnisty z bananem i miodem.
II śniadanie - jogurt z płatkami, nektarynka i suszonymi śliwkami.
Obiad - zupę z kurczakiem i batonik bez cukru
Podwieczorek - trochę bake rollsów i 2 kostki czekolady ;(
Kolacja - kaczka z gruszką i ziemniaczkami plus pół kawałka sernika ( świętowaliśmy realistyki )
Szczerze to jestem trochę załamana.....
2 l wody
Dzień 13, do końca 87.
Niby wczoraj było ok, ale jakoś tak miałam poczucie ciężkości.
Dziś rano jajecznica na maśle klarowanym, z 2 jaj, 2 cienkie kromki chleba, kiełbaska plus mały batonik.
II śniadanie - owoce: ananas, pomarańcza, orzechy.
Obiad - padthaj mały ze stokrotki plus batonik mały
Podwieczorek - Lagumina z mango.
Kolacja - zupka mała
Po basenie wpadł batonik twarogowy.
Rano cardio 30 min.
Praca - rowerek.
Wieczór ba basen rowerek.
Rower w sumie ok 80 min.
2 litry wody to mus.
Bez szczotkowania bo nie ma jak.
Dzień 12, do końca 88
Muszę dziś zabrać się za ćwiczenia, bo wczoraj ostatecznie tyle czasu widziałam się z Monią, że wróciłam ok 23:00 do domu.
Dziś będzie aktywność z Caroline ok 1 h plus jestem rowerem w pracy i na mieście też rowerem sprawy będę załatwiała.
Dziś koktajl białkowy na bazie mleka migdałowego z płatkami, orzechami, kakaem i bananem, oraz zdrowy batonik.
Warzywa plus 2 kromki ciemnego chleba.
Zupa tajska plus 2 kromki chleba.
Mały kebab.
Na kolację garsc pistacji, batonik bez cukru i łyżka pistacji.
Wagowo OK, stoi po wczoraj w miejscu. Ale w sumie niczego innego nie oczekiwałam.
Dzień 11, do końca 89.
Juuuupiiiiiii. Po 10 dniach na wadze zobaczyłam równiutkie 69 kg!
Pierwszy cel osiągnięty!!!!
Czy było trudno?
Nie - byłam najedzona, jadłam z głową w swoim tempie. Czasami za dużo, ale zawsze zdrowo.
Ruszałam się więcej niż zawsze.
Dbałam o dni odpoczynku.
Piłam 2 l wody dziennie.
Szczotkowałam ciało.
Kawa bez mleka to już dla mnie norma.
Jestem zadowolona.
Jedziemy dalej!!!!!!!
Dziś w menu:
Śniadanie: 2 kromki chleba, kotlet mielony, 2 ogórki kiszone.
II śniadanie: deserek jak wczoraj.
Podwieczorek: batonik bez cukru plus mały kawałek pizzy.
Obiadokolacja: Z monia spotkanie w knajpce na obiadek. Warzywa, bataty i żebro.
Z uwagi na brzydką pogodę oraz spotkanie z Moniczką, dziś niestety trening odpuszczam.
Woda 2 l.
Szczotkowania brak:(
Jedziemy z tym koksem!!!!!
Dzień 10, 90 do końca
Ale fajnie. liczba dwucyfrowa! Ale zleciało.
Jutro kontrola wagi.
Ten lightowy spacer aby dać odpocząć mięśniom wczoraj 😝 wpadło 20 tys kroków i 15 km. 2,5 km marszu. Wróciliśmy wykończeni.
Dziś jednak REST, po mega aktywnym weekendzie.
Dziś 2 l wody
Szczotkowanie - brak
Śniadanie: skry naturalny z płatkami typu granola i malinami.
II śniadanie: fasolowe brownie z orzechami, pastą pistacjową i ananasem.
Obiad: zupa ogórkowa z ziemniakami.
Podwieczorek: batonik Nicks
Kolacja: 2 kotlety mielone z 3 kromkami chleba pełne ziarno plus pomidor i ogórek kiszony.
JUTRO KONTROLA WAGI!!!!!
Jest stresik zatem.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Lublin
